Gdy TVP będzie świętować na antenie swoje 60-lecie kilkuset pracowników stacji zamierza skandować pod jej siedzibą. "Kto niszczy TVP?", "Nie tylko gwiazdy tu pracują!" - to hasła zaplanowanej na najbliższy poniedziałek pikiety telewizyjnego oddziału NSZZ "S". “Wszystko się może wydarzyć” - mówi w rozmowie z dziennik.pl Jarosław Najmoła, szef związku i zapowiada donos do prokuratury na premiera. Czy pikieta zakłóci jubileuszowe show?
Pod telewizyjnym gmachem przy ulicy Woronicza 17 w poniedziałkowy wieczór ma się stawić około 400 osób. Pikieta potrwa trzy godziny. Związek będzie się domagał m.in. przywrócenia premii motywacyjnej, corocznej waloryzacji wynagrodzeń, oraz ujednolicenia zasad czasu pracy.
- Pracownicy zostali doprowadzeni do ostateczności - mówi nam Najmoła. Postulaty związkowców dotyczyć też będą obrony mediów publicznych i zapewnienia im stabilnego finansowania. - To początek drogi, jeśli będzie taka potrzeba pójdziemy pikietować pod Sejm, albo przed kancelarię premiera - dodaje.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.