W piątek przed południem w Sejmie rozpoczęła się debata nad wnioskiem PiS o wotum nieufności wobec ministra rolnictwa Marka Sawickiego.
Przedstawiając wniosek Jurgiel powiedział, że pod rządami Sawickiego na rynki wkroczyła drożyzna. Poseł PiS mówił, że pod rządami PO i PSL wszystko jest po 5 zł - chleb, cukier, benzyna. "Dlaczego podnosicie podatki, skoro i bez tego żywność drożeje?" - mówił. Z trybuny sejmowej pytał też premiera Donalda Tuska, czy zna on obecne ceny żywności.
"Złożyliśmy wniosek o wotum nieufności wobec ministra Sawickiego, bo nie poprawia się na wsi; działania ministra prowadzą do ubóstwa polskiej wsi. Wniosek to konieczność, do której skłoniły nas opinie wielu mieszkańców wsi, których pan zawiódł" - mówił Jurgiel. Według PiS minister rolnictwa "uosabia w całej pełni fatalną praktykę tego rządu - marazm, bezczynność, bierność i propagandę nieistniejącego sukcesu".
Zarzucił Sawickiemu, że ten doprowadził do ograniczenia produkcji cukru w Polsce. "Mamy dramatyczną sytuację na rynku cukru. Ceny rosną. To wynik nieudolności ministra, który nadzoruje Agencję Rynku Rolnego i doprowadził w 2008 r. do zmniejszenia limitu produkcji cukru o 300 tys. ton" - podkreślił.
Wśród wymienianych przez niego błędów i zaniechań szefa resortu rolnictwa znalazły się też m.in.: zmniejszanie środków na rolnictwo i rozwój obszarów wiejskich, brak aktywnej polityki europejskiej i skutecznych działań dla wprowadzenia równych dopłat oraz nie przeciwdziałanie rosnącym cenom produkcji rolnej oraz destabilizacja na rynkach rolnych.
"Powodów jest wiele, m.in. doprowadzenie do drożyzny wynikające z destabilizacji na rynkach rolnych, brak skutecznej polityki europejskiej oraz zmarnowanie szansy na wyrównanie dopłat, dezorganizacja i chaos w instytucjach rolnych, nepotyzm np. w KRUS" - wymieniał. Według PiS rząd nie ma programu dla polskiego rolnictwa, a komisja rolnictwa - jak mówił - jest lekceważona, nie ma reakcji na jej dezyderaty.
Ponadto - według PiS - Sawicki odpowiada za opóźnienia w wykorzystaniu środków z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich i Polityki Spójności.
PiS zwróciło też uwagę na nieprawidłowości dotyczące zasad zatrudniania w agencjach rolnych. Jurgiel mówił, że Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa grożą milionowe odszkodowania dla nieprawidłowo zwolnionych pracowników, których sądy przywracają do pracy.
Krytykował też Sawickiego za decyzje dotyczące doradztwa rolniczego - oddanie ze swojej gestii marszałkom województw Ośrodków Doradztwa Rolniczego. Według PiS, doprowadzi to do likwidacji doradztwa i przejęcia go przez prywatne firmy.
Podkreślił też spadek nakładów budżetu na rolnictwo. Za PiS było to 3 proc. PKB, a obecnie poniżej 2 proc. - wyliczał. "W realnych pieniądzach to 14 mld zł mniej" - mówił Jurgiel.
Podczas swojego wystąpienia Jurgiel wymienił kolejne rynki, które pod rządami Sawickiego przeżywają trudności - m.in. rynek wieprzowiny, mleka, chmielu, tytoniu. Ponadto apelował o ratowanie fabryki Ursus. Według niego, kierowany przez Sawickiego resort nie prowadzi żadnych działań dla poprawy sytuacji tej fabryki traktorów. Zarzucał również brak działań w celu wyeliminowania z polskiego rynku upraw genetycznie modyfikowanych.
Mówił, że Sawicki nic nie robi w celu zwiększenia udziału rolników w przetwórstwie produktów rolnych i handlu, by uzyskiwali dodatkowe dochody, a nie byli jedynie dostawcami surowców
Podkreślił, że w "sejmowej zamrażarce" leżą przygotowane przez PiS konkretne projekty ustaw, które nie są procedowane.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu