Niemcy coraz bardziej jawnie prą do tego, co sami określają mianem koordynacji polityki gospodarczej państw Unii Europejskiej. Angela Merkel mówi o konieczności przygotowania całościowej strategii dla kryzysowego zarządzania Europą.
W Berlinie nie ma natomiast zgody co do tego, czy należy zwiększyć Europejski Fundusz Stabilizacyjny (EFSF), czyli środki przeznaczone na bailout państw strefy euro. Aby nie narazić na szwank wysokiego poziomu wiarygodności EFSF, do wydania pozostaje – według szacunków „The Wall Street Journal” – najwyżej 240 mld euro. To za mało, jeśli o pomoc wystąpią łącznie np. Portugalia i Hiszpania. Merkel przekonuje jednak, że taka suma wystarczy, bo Lizbona i Madryt dokonały udanej emisji obligacji, co oddaliło je od bailoutu.
W sprawie EFSF doszło do nietypowej sytuacji. Oficjalnie rząd Merkel utrzymuje, że na razie nie ma potrzeby jego powiększania. – Nie jest dobrze, gdy codziennie pojawiają się kolejne nowe propozycje – mówił minister gospodarki Rainer Bruederle.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.