Polityka to dziś sztuka oportunizmu. Zbijanie punktów lojalnościowych u wyborców. Słowami, hasłami, kalamburami. Unikalny krawat albo bez krawata, gadżet, grzybobranie, kampania przeciwko klapsom. Wieczne poszukiwanie niezagospodarowanego, łatwego do podboju poletka.
Janusz Palikot opanował sztukę do perfekcji. Wchodzi na kolejne puste terytoria. Wbija flagę i naprędce dorabia do niej ideologię. Nieważne, czy ta wojna jest o państwo przyjazne przedsiębiorcom, czy państwo nieprzyjazne Kościołowi, wojna z kaczyzmem czy tuskociotyzmem. Byle szybciej i najmniejszym kosztem zdobyć największą popularność.
Autopromocja
Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
