Konsumenci coraz częściej sięgają po nową broń: bojkot konsumencki. Jest łatwiejszy do przeprowadzenia niż proces sądowy. W tym roku atakowane były już m.in. koncerny BP, Carrefour i Nikon.
Billboard reklamujący „zimnego Lecha” niedaleko Wawelu wisiał od kilku miesięcy. Jednak negatywne skojarzenia zaczął budzić dopiero kilka dni temu. Kiedy TVP Kraków zajęła się tą sprawą, natychmiast w internecie pojawił się pomysł bojkotowania Kompanii Piwowarskiej – producenta piwa.
Siła konsumenta
„Oni boją się tylko jednego: uderzenia po kieszeni. Obawiają się tylko akcji społecznego, obywatelskiego bojkotu ich towarów, ich piwa. I dlatego publicznie oświadczam, że odtąd piwa Lech pić nie będę. Co więcej: namawiam do tego innych” – pisał eurodeputowany PiS Ryszard Czarnecki na blogu. A na facebookowym profilu Bojkot wyrobów Kompanii Piwowarskiej SA liczba popierających akcję doszła do 900 osób. Blisko 600 e-maili wyrażających niezadowolenie przyszło też do samej firmy. O proteście głośno zrobiło się we wszystkich mediach.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.