Gdy większość Polaków po Sylwestrze opuszczała zimową stolicę Tatr, do Zakopanego zaczęli zjeżdżać Rosjanie, Ukraińcy i Białorusini - informuje "Dziennik Polski".
W tym roku do Zakopanego przyjechali przede wszystkim goście z Ukrainy, mieszkańcy dużych miast takich jak Kijów, Tarnopol, czy Donieck. Kuligi z pochodniami, ogniska, nauka jazdy na nartach i kąpiele w aguaparkach to główne atrakcje przygotowane dla nich przez zakopiańskie biura turystyczne.
Na Krupówkach znacznie częściej można teraz usłyszeć turystów mówiących po ukraińsku niż po rosyjsku. Restauratorzy i hotelarze już dawno przetłumaczyli foldery reklamowe i karty menu na język ukraiński i białoruski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu