Czterej żołnierze amerykańskiej piechoty morskiej zginęli w wybuchu bomby pod ich samochodem w zachodnim Afganistanie. W podobnym incydencie w południowej części kraju zginęła piątka Afgańczyków jadących na wesele - podały dziś źródła policyjne prostując poprzedni bilans wynoszący 21 ofiar śmiertelnych.
W sierpniu w Afganistanie zginęło co najmniej 15 zachodnich żołnierzy. W lipcu zginęło 75 wojskowych.
NATO nie podało, gdzie dokładnie zginęli w czwartek amerykańscy marines.
Władze Afganistanu podały dziś wieczorem nowy, niższy bilans eksplozji w prowincji Helmand, w rejonie Garmsir, gdzie mnożą się ataki z użyciem przydrożnych ładunków wybuchowych.
Według najnowszych danych zginęło pięć, a nie 21 osób, a pięć innych zostało rannych. Wszystkie ofiary to cywile, którzy podróżowali traktorem z przyczepą.
Władze afgańskie tłumaczą, że początkowo nie miały ścisłych danych dotyczących ofiar wybuchu, do którego doszło w oddalonym regionie.
W okresie poprzedzającym wybory prezydenckie w Afganistanie drastycznie wzrosła liczba ataków na siły afgańskie i międzynarodowe. Wybory wyznaczono na 20 sierpnia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu