Rząd zaoszczędzi na rezerwach społecznych

3 lipca 2009

To już pewne - we wtorek rząd przyjmie projekt nowelizacji budżetu. Przedstawione przez ministrów Jacka Rostowskiego i Michała Boniego propozycje oszczędności były ostatnim elementem budżetowej układanki. Jest już przesądzone, że zaraz potem dojdzie do spotkania prezydenta z ministrem finansów.

"Ta kwota oszczędności to 3 miliardy 56 milionów złotych, czyli zrealizowaliśmy zadanie postawione przez Radę Ministrów i ministra finansów" - chwalił się Michał Boni. Wcześniej przez cały tydzień analizował z ministrami możliwości cięć w resortach. Jednak szybko okazało się, że po lutowych oszczędnościach na kolejne znaczne sumy nie ma co liczyć. Kilka czy kilkanaście milionów złotych na resort w sumie dało zaledwie 70 milionów wydatków, które można uciąć. Reszty zdecydowano się poszukać w rezerwach budżetu. To pieniądze przeznaczone na realizację konkretnych zadań.

O miliard sto pięćdziesiąt milionów złotych ma być zmniejszona rezerwa na fundusz alimentacyjny. "Nie ma potrzeby utrzymywania takiej dużej rezerwy. Jest dobra ściągalność i windykacja z alimentów, co powoduje, że tę kwotę można zaoszczędzić" - uzasadniał Michał Boni. Okrojono jeszcze kilka innych pozycji, między innymi o 410 milionów rezerwę na powstanie Narodowego Centrum Badań i Rozwoju i Centrum Nauki. Powód? Sejm nie zdąży powołać tych instytucji.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.