Strzeżek mówił na czwartkowym briefingu prasowym przed warszawskim ratuszem, że media w ostatnich dniach informowały, o zrywaniu banerów i plakatów Andrzeja Dudy "w miejscach, gdzie one w myśl Kodeksu wyborczego nie stanowią zagrożenia dla ruchu drogowego i dla bezpieczeństwa mienia i ludzi".

"Dlatego dniu dzisiejszym składam dwa pisma. Pierwsze to (wniosek - PAP) o dostęp do informacji publicznej do Komendanta Straży Miejskiej w Warszawie z pytaniem, dlaczego są zrywane materiały Andrzeja Dudy i Rafała Trzaskowskiego; z pytaniem, ile zerwano materiałów Andrzeja Dudy, ile Rafała Trzaskowskiego oraz z jakich przyczyn" - oświadczył Strzeżyk.

Jak dodał, w związku z tym, że według prawa niszczenie materiałów wyborczych to wykroczenie, które jest zagrożone karą grzywny złoży też doniesienie do prokuratury "o możliwości popełnienia przestępstwa, tak żeby prokuratura sprawdziła, czy Strażnicy Miejscy - akurat w tym momencie, na finiszu kampanii wyborczej - mają uprawnienia do tego, by zrywać i uszkadzać materiały wyborcze poszczególnych kandydatów".

Reklama

Wyraził nadzieję, że jeszcze przed ciszą wyborczą, czyli przed północą w piątek, komendant Straży Miejskiej w Warszawie ustosunkuje się do tych pytań i "tym razem zostanie wykorzystane maksymalne tempo, by społeczeństwo mogła się dowiedzieć, ile plakatów i dlaczego Andrzeja Dudy i Rafała Trzaskowskiego zostało zerwanych w stolicy".

"Do tej pory jeszcze nie słyszeliśmy, aby banery, które są umieszczane przez sztab prezydenta Rafała Trzaskowskiego były zrywane w mieście, w przeciwieństwie, do tych które należą do komitetu Andrzeja Dudy, których już zerwano w Warszawie bardzo wiele" - dodał wicerzecznik Porozumienia.

Reklama

Lider Porozumienia Jarosław Gowin, który był obecny na briefingu prasowym, przekonywał do głosowania na Andrzeja Dudę. Podkreślił, że robi to nie tylko może względu na bliskość podglądów, ale także dlatego, że to "Andrzej Duda jest najlepszym gwarantem" tego, że będzie można po wyborach skoncentrować się na walce z epidemią koronawirusa i odbudowie polskiej gospodarki.

"Wybór Andrzeja Dudy będzie oznaczał, ze przed Polską będą trzy stabilne lata bez wyborów, podczas których obóz rządowy będzie mógł liczyć na harmonijną współprace z ośrodkiem prezydenckim. Wybór Rafała Trzaskowskiego oznaczałby, że te trzy lata byłyby czasem gwałtownego zaostrzenia konfliktów politycznych" - stwierdził Gowin.

Zapowiedział, że w czwartek odwiedzi Podlasie, gdzie do głosowania na prezydenta Dudę będzie zachęcał m.in. mieszkańców Suwałk, Moniek, Zambrowa i Łomży. W piątek zaś odwiedzi Małopolskę i do kandydatury Andrzeja Dudy będzie zachęcał w Tarnowie, Nowym Sączu i Krakowie.

Gowin pytany o komentarz do tego, że jego syn zachęca do głosowania na kandydata Koalicji Obywatelskiej powiedział: "Każdy ma prawo do własnych poglądów politycznych, to jest jedyny komentarz, który chcę przedstawić".

Lider Porozumiewania był też pytany o słowa prezydenta Dudy, który mówił w środę, zapraszając do rozmów po wyborach polityków Polskiego Stronnictwa Ludowego, Konfederacji i Koalicji Polskiej, że chciałby być patronem "wielkiej koalicji polskich spraw, chroniącej najważniejsze polskie wartości".

"W polskiej polityce jest zadecydowanie za dużo podziałów. Te spory są naturalne w demokracji, jednak przebiegają w trakcie tej kampanii zdecydowanie zbyt ostro, dlatego każdy gest, każda inicjatywa obliczone, na zasypywanie podziałów, to coś, co my jako Porozumienie przyjmujemy z uznanie" - powiedział.

Według Gowina zarówno lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, jak i kandydat Konfederacji Krzysztof Bosak przedstawiali bardzo wolnorynkowe rozwiązania gospodarcze. "Jako Porozumienie możemy się w pełni podpisać pod tym, co prezes PSL, lider Koalicji Polskiej Władysław Kosiniak-Kamysz, jak i Krzysztof Bosak mówili o sprawach gospodarczych" - zapewnił Gowin.(PAP)

autor: Marzena Kozłowska