Stan zagrożenia epidemicznego w Polsce: Środki bezprecedensowe, oby skuteczne [OPINIA]

Mateusz Morawiecki, Mariusz Kamiński, Łukasz Szumowski
Mateusz Morawiecki, Mariusz Kamiński, Łukasz SzumowskiPAP / Piotr Nowak
13 marca 2020

Rząd wdraża bezprecedensowe środki, by nie tyle zatrzymać, a spowolnić pochód koronawirusa. Zamknięte bary, restauracje, granice, zgromadzenia ograniczone do 50 osób - to obostrzenia, z jakimi spora część społeczeństwa nie miała do tej pory do czynienia. Starsi pamiętają takie restrykcje, ale w zupełnie innym kontekście.

Może nie będzie przesadą stwierdzenie, że to, czego jesteśmy świadkami, jest wydarzeniem, o którym nasi potomkowie będą czytać w książkach od historii. Walka z pandemią koronawirusa to wydarzenie z gruntu historyczne, kwintesencja “stress testu”, przed jakim może stanąć państwo, jego struktury i społeczeństwo. Wydarzenie o daleko idących konsekwencjach, nie tylko o charakterze socjologiczno-psychologicznym, ale i politycznym. Ten ostatni aspekt jest szczególnie istotny, jako że jesteśmy w trakcie kampanii wyborczej - w tym momencie kompletnie nieprzewidywalnej i zepchniętej zupełnie na drugi plan.

Z każdym dniem rząd wprowadza kolejne ograniczenia. Wszyscy już oswoiliśmy się z myślą, że przez najbliższe dwa tygodnie szkoły, kina czy teatry będą zamknięte, a pracę - o ile to możliwe - trzeba będzie wykonywać w sposób zdalny. Dziś doszły kolejne restrykcje. Już od soboty zawieszona zostanie działalność restauracji, pubów, klubów, barów czy kasyn. Niedozwolone będą zgromadzenia powyżej 50 osób, w tym msze święte (co jednoznacznie przecina lawirowanie Episkopatu w tej kwestii). Ograniczona ma być także działalność galerii handlowych. W nocy z soboty na niedzielę restrykcje zostaną zaostrzone.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.