B. prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski poinformował we wtorek w Łodzi, że wystartuje do Senatu, jako niezależny kandydat. Zarejestrowany został już jego komitet wyborczy. Podkreślił, że w trzy dni robocze udało się zebrać ok. 5 tys. podpisów popierających jego kandydaturę.
Reklama

Na spotkaniu z mediami Kwiatkowski podziękował łodzianom za poparcie, życzliwość i wsparcie. Jak powiedział startuje z okręgu wyborczego nr 24 obejmującego m.in. dzielnicę Widzew, osiedla: Chojny, Dąbrowa, Andrzejów oraz powiaty: łódzki wschodni i brzeziński.

"Startuję, jako kandydat, któremu bliskie są wartości państwa prawa, dzisiaj często naruszane. Startuję, jako kandydat ponad podziałami politycznymi, który ma pomysł na lepszą, bogatszą Łódź i aglomerację łódzką. Bogatszą, bo dodatkowo wzmacnianą środkami z budżetu państwa, jako Łódzki Zespół Metropolitalny" - mówił.

Kwiatkowski wyjaśnił również, dlaczego staruje z okręgu 24. Przyznał, że przez ostatnie lata to była najbliższa mu część miasta, bo tam mieszkał. Cieszy się również, że jako prezesowi NIK udało mu się rozwiązać jeden z ważnych problemów mieszkańców tych obszarów - brak ekranów akustycznych wzdłuż wschodniej obwodnicy Łodzi. Po kontroli NIK Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zapowiedziała postawienie ekranów.

Kandydat na senatora dodał również, że startuje ze wschodniej części miasta ze względu na klub piłkarski Widzew, któremu kibicuje od dziecka, choć urodził się w Zgierzu.

"Biorąc to wszystko pod uwagę, podjąłem decyzję, że chcę reprezentować mieszkańców wschodniej Łodzi i powiatów: łódzkiego wschodniego i brzezińskiego" - podsumował.

Pytany, kiedy ostatni raz rozmawiał z liderem PO Grzegorzem Schetyną odpowiedział, że bardzo dawno.

W ub. tygodniu Schetyna w radiu TOK FM mówiąc o starcie w wyborach do Senatu Kwiatkowskiego odpowiedział, że w zależności od tego, w którym okręgu w Łodzi b. prezes NIK wystartuje, albo nie będzie problemu, bo KO nie ma tam kandydata, albo kandydat KO zostanie wycofany.

O Kwiatkowskim powiedział, że "to jest mega gwiazda polskiej polityki". "To jest przytomność partii opozycyjnych, że w takiej sytuacji nie powinny wystawać przeciwko Krzysztofowi Kwiatkowskiemu kandydatów" - powiedział wówczas szef PO.

"Wszyscy znają moje poglądy, jak bliskie mi są wartości demokratycznego państwa prawa. Wielokrotnie dawałem temu wyraz i jako minister sprawiedliwości, a także pełniąc inne funkcje publiczne. Jeżeli będę kandydatem popieranym przez całą opozycję, będzie to dla mnie zaszczyt i zobowiązanie" - skomentował Kwiatkowski słowa lidera PO.

Wybory parlamentarne odbędą się 13 października.