Wyobraźcie sobie trójkę wyborców. Jedynka to zamożny wielkomiejski prawnik, który uważa, że w życiu nie ma darmowych obiadów. Jednocześnie nie ma żadnego problemu z tym, by jego gejowscy przyjaciele mogli się wreszcie pobrać. Dwójka jest kasjerką. Ciężko pracuje i każdy program zasiłkowy to dla niej realna pomoc. Zarazem z niepokojem obserwuje, że o zajęcie musi konkurować z jeszcze tańszymi napływowymi pracownikami.
Wyciąga więc logiczny wniosek, że imigrację trzeba wreszcie jakoś uregulować i bardzo ją denerwuje, że media nazywają ją z tego powodu ksenofobką. I wreszcie trójka: drobny przedsiębiorca z prowincji, który jest głęboko religijny i uważa, że aborcja to zło. Ale w czasie niedawnego kryzysu uchodźczego mocno angażował się w pomoc dla przybyszów, motywując to biblijnym „głodnego nakarmić, spragnionego napoić”.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.