Nad naszymi głowami krążą tony śmieci

13 lutego 2009

Utrata dwóch zupełnie sprawnych urządzeń telekomunikacyjnych to nie jedyny negatywny skutek kolizji, do której doszło we wtorek na orbicie. Odłamki powstałe w wyniku zderzenia maszyn zasiliły i tak olbrzymią ilość kosmicznych śmieci, krążących nad naszymi głowami. Nawet kilkunastocentymetrowe fragmenty złomu stanowią zagrożenie dla innych satelitów oraz znajdujących się na orbicie instrumentów badawczych.

Z obliczeń przeprowadzonych przez amerykańskie służby wojskowe wynika, że w wyniku zderzenia rosyjskiego satelity Cosmos oraz amerykańskiego Iridium powstało ponad 500 odłamków mierzących więcej niż 10 cm. W wyniku zniszczenia chińskiego satelity meteorologicznego Fengyun-1C w 2007 r. powstało ich aż 4 razy więcej.

Naukowcy nie są jeszcze w stanie ocenić ryzyka zderzenia resztek Cosmosa lub Iridium ze statkami kosmicznymi . Na razie nie przewiduje się, by w jakikolwiek sposób mogły one zagrozić Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, krążącej na wysokości 350 km. Jest jednak możliwe, że uderzą one w inne satelity, przyczyniając się do kolejnych zniszczeń.

Pozostało 34% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik.pl
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.