Władze Wenezueli: Wałęsa może przyjechać, ale będziemy go obserwować

12 lutego 2009

Były prezydent RP Lech Wałęsa może odwiedzić Wenezuelę, by wesprzeć przeciwników prezydenta Hugo Chaveza, ale władze będą uważnie przyglądać się jego działaniom - oświadczyły dziś wenezuelskie władze.

Minister informacji Jesse Chacon powiedział, że władze "ocenią nastawienie" prezentowane przez Wałęsę, jeśli spotka się on z opozycjonistami.

Komentarz ten pojawił się dzień po wypowiedzi samego Chaveza. Mówił on, że Wałęsa otrzyma zakaz wjazdu do Wenezueli, jeśli postanowi udać się do tego kraju.

"Chavez boi się prawdy i Wałęsy"

Chavez boi się prawdy i Wałęsy - ocenił w odpowiedzi były prezydent RP.

W ubiegłym roku Wałęsa został zaproszony na konferencję na temat demokracji na uniwersytecie w Caracas, stolicy Wenezueli. Wizyta nie doszła jednak do skutku, ponieważ wenezuelskie władze stwierdziły, że nie byłyby w stanie zapewnić gościowi bezpieczeństwa. Według prezesa Instytutu Lecha Wałęsy Piotra Gulczyńskiego, sformułowanie to stanowiło sygnał, że były prezydent jest w Wenezueli persona non grata.

Na najbliższą niedzielę Chavez wyznaczył referendum w sprawie zmiany konstytucji, która umożliwiłaby mu ubieganie się o kolejne kadencje. Zgodnie z obecnie obowiązującą ustawą zasadniczą Chavez nie będzie mógł kandydować po 2012 roku.

Źródło: PAP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.