Tajemnicza śmierć radnego Chruszcza. W tle CBA, przedszkole i donosy do prokuratury [ŚLEDZTWO DGP]

W oczach ludzi, którzy go znali, Paweł Chruszcz był bardziej społecznikiem niż politykiem
W oczach ludzi, którzy go znali, Paweł Chruszcz był bardziej społecznikiem niż politykiemDziennik Gazeta Prawna
4 czerwca 2018

Od kilku dni był jakiś inny. Przygnębiony i przestraszony. Jakby chciał się wycofać z tego, co robi. Bał się. Powtarzał, że ma przeje.... – tak ostatni kontakt z radnym Pawłem Chruszczem wspominają jego znajomi. W śmierci głogowskiego radnego jest więcej znaków zapytania niż odpowiedzi

Żona Pawła Chruszcza zgłosiła jego zaginięcie w środę około godz. 19. Poszukiwania rozpoczęto natychmiast, bo i zniknięcie było nietypowe. Jak opowiada jeden z przyjaciół rodziny, Paweł nie przyjechał po syna do przedszkola i nie odbierał telefonu. Znaleziono go w czwartek około godz. 13. Wisiał na słupie energetycznym w szczerym polu. Obok stał jego samochód.

Pierwszy zobaczył go przyjaciel, kibic Chrobrego Głogów, który wraz z 30 innymi fanami klubu szukał Pawła równolegle ze strażakami. – W czwartek rano zadzwonili koledzy, żeby się zebrać i pomóc w poszukiwaniach. Chwilę przed południem byliśmy już w Jerzmanowej (10 km od Głogowa), bo policja początkowo tam zlokalizowała sygnał z telefonu – opowiada jeden z naszych rozmówców. Po chwili przyszedł sygnał, żeby pojechać 20 km dalej, do Droglowic. Tam policjant pokazał im kierunek, skąd dochodził sygnał. Ruszyli jeden obok drugiego, przeczesując pole.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.