Parafianowicz: Kunderowska dyplomacja śmiechu i zapomnienia

Jedna z wersji opisujących początek sporu Polska – Izrael mówi o tym, że Mateusz Morawiecki – gdy tylko dowiedział się o planowanej zmianie przemówienia ambasador Anny Azari w Auschwitz – poprosił o informacje na temat problematycznej dla Żydów ustawy. Szef rządu został natychmiast zbriefowany. Ale – jak pisaliśmy wczoraj w DGP – na temat regulacji dotyczących reprywatyzacji, a nie IPN.

3254478-i02-2018-033-000000200.jpg

W szczycie konfliktu z Jerozolimą, gdy już było wiadomo, że przeciw Polsce są również Stany Zjednoczone, prezydencki doradca prof. Andrzej Zybertowicz w wywiadzie dla „Polski The Times” skomentował, że „antypolonizm w Izraelu bierze się z poczucia wstydu za bierność Żydów w czasie Holokaustu. To forma odreagowania”. Z kolei w ostatnią niedzielę podczas wykładu na temat relacji polsko-żydowskich w Chełmie Mateusz Morawiecki przekonywał, że „pierwszym aktem zbrodni na Żydach, która w historiografii żydowskiej jest czasami przyrównywana wręcz do Holokaustu, było powstanie Chmielnickiego”.

Pozostało 85% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.