Tejchman: Wspólnota pod dwiema flagami

Marsz Żywych
Marsz ŻywychShutterStock
31 stycznia 2018

Jeszcze jedna ważna informacja. Jutro kurtki zakładamy na drugą stronę – tak aby ukryć gwiazdę Dawida. Chłopcy, jeżeli macie jarmułki, proszę, schowajcie je pod czapkami. Idziemy zwartą grupą i trzymamy się ochrony. Pamiętajcie, zachowajcie czujność – zakładamy, że otoczenie może być jutro wrogie. Jutro bowiem będziemy szli przez Warszawę.

2393265-marek-tejchman.jpg
Marek Tejchman

Te szokujące słowa przedstawiciela organizatorów zamknęły nasze spotkanie z uczestnikami Marszu żywych. My – wspólna grupa polskich Żydów i działaczy Klubu Inteligencji Katolickiej – kolejny raz spotkaliśmy się z młodymi Żydami z całego świata. Po to, żeby tłumaczyć, że Polska to nie jest jeden wielki cmentarz. Że Zagłada przyszła z zewnątrz i zakończyła 700 lat naszej wspólnej, często niełatwej historii. Żeby mówić im, że dopiero teraz zaczynamy rozumieć, jak bardzo brakuje nam naszych braci – Polaków narodowości żydowskiej.

Pozostało 79% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.