To ludzie prezydenta i PiS zarabiają na koronawirusie - ogromne zlecenie na testy na jego obecność otrzymała bez przetargu firma Blirt, należąca m.in. do doradcy prezydenta i radnego PiS - mówili podczas czwartkowej konferencji członkowie sztabu wyborczego Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.
Sam zainteresowany, Jerzy Milewski, zapewnia, że ma tylko 3 proc. udziałów w firmie, o transakcji dowiedział się po fakcie, a Blirt był jedyną firmą, która była w stanie dostarczyć testy.
Członkowie sztabu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej i zarazem posłowie Koalicji Obywatelskiej Izabela Leszczyna, Barbara Nowacka i Adam Szłapka zorganizowali w czwartek konferencję prasową, by zapytać o rządowe zlecenie na produkcję testów na obecność koronawirusa.
"Firma Blirt z Gdańska otrzymała kilka dni temu rządowe zlecenie na 3,5 miliona złotych na produkcję testów do koronawirusa" - powiedział Adam Szłapka.
- zaznaczył Szłapka.
Zwrócił uwagę, że
Izabela Leszczyna dodała, że uchwalona w poniedziałek przez Sejm specustawa dotycząca koronawirusa "wyłącza pewne bezpieczniki antykorupcyjne", bo pozwala np. ominąć prawo zamówień publicznych i umożliwia rządowi dokonywanie przesunięć w budżecie poza kontrolą Sejmu.
" - mówiła Leszczyna.
"Skandaliczne jest to, że PiS chce zarabiać na lęku i strachu Polaków" - dodała.
Jej zdaniem można w tym przypadku mówić o złamaniu prawa, bo
"Dziwnym przypadkiem ręczną decyzją pieniądze idą do spółki związanej z ludźmi pana prezydenta Andrzeja Dudy. To nie jest tak, że to jest jedyna firma, które mogłaby takie zlecenie wykonać" - podkreślała Barbara Nowacka. "Zadajemy pytanie prezydentowi Dudzie i ludziom związanym z PiS - jak długo jeszcze zamierzają, rządząc strachami, żerować na polskim państwie?" - pytała posłanka KO.
Sam o tę sprawę nie kryje oburzenia. - mówi Milewski. "Jeżeli pani Kidawa-Błońska ma pomysł, gdzie jeszcze rząd mógł to kupić, to wszyscy będą wdzięczni za tę informację" - dodaje.
Podkreślił, że . I to tylko dlatego, że ściśle współpracuje z brytyjskim producentem testów. Po drugie, dodał, był co prawda kiedyś prezesem Blirt, ale teraz ma tylko ok. 3 proc. udziałów i o transakcji dowiedział po fakcie od zarządu. "Także ceny, za jakie te testy zostały sprzedane, były cenami katologowymi" - mówił. "Te wszystkie zarzuty są po prostu kompromitujące" - podkreślił Milewski.
"Czy pani Małgorzata Kidawa-Błońska uważa, że firma powinna odmówić realizacji tego zamówienia" - pytał.
Na stronie Blirt podano, że jako dystrybutor PrimerDesign oferuje zestawy diagnostyczne real-time PCR do detekcji COVID-19. Dodano, że zostały one specjalnie zaprojektowane do wykrycia jedynie szczepu 2019-nCoV.
Choroba zakaźna COVID-19, wywoływana przez nowego koronawirusa 2019-nCoV, pojawiła się w grudniu w Wuhan w środkowych Chinach. Według najnowszych danych przekazanych przez GIS od 31 grudnia 2019 r. do 3 marca br. na całym świecie zanotowano 90 663 potwierdzone przypadki COVID-19. 3124 osoby zmarły.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu