Reklama

Platforma nie wyklucza poparcia m.in. prezydentów miast: Wojciecha Szczurka w Gdyni i Roberta Biedronia w Słupsku.

"Rada Krajowa zakończy proces wewnętrznych wyborów w Platformie, to będzie ostatni etap – wybór członków Zarządu Krajowego Platformy; przedstawi też pewnie przesłanie polityczne na kolejny rok, podsumowujące jednocześnie ten mijający rok" – mówi PAP szef klubu PO Sławomir Neumann.

Jak zauważył, 16 grudnia to data symboliczna – tego dnia, przed rokiem marszałek Sejmu Marek Kuchciński podjął decyzję o przeniesieniu głosowania nad tegoroczną ustawą budżetową do Sali Kolumnowej Sejmu, wywołując trwający ponad miesiąc protest posłów opozycji na sali plenarnej i manifestacje warszawiaków na Wiejskiej.

"Jest to więc taki moment, kiedy można podsumować mijający rok i nakreślić nasze zadania i cele, bo za rok o tej porze będziemy już po wyborach samorządowych, dla nas niezmiernie ważnych. Zderzymy się w nich z rządzącymi, po raz pierwszy od trzech lat w wyborach, a nie w sondażach" – dodaje Neumann, który jest liderem partii na Pomorzu. O wizji PO ma mówić podczas Rady Krajowej szef Platformy Grzegorz Schetyna.

Neumann liczy, że przez najbliższy rok uda się zniwelować przewagę w poparciu między PO a PiS. "Jestem przekonany, że starcie wyborcze w samorządach wypadnie na naszą korzyść" – podkreśla polityk.

Jak mówi, jest optymistą jeśli chodzi o stworzenie wspólnych list opozycji w wyborach samorządowych. "To jest tak oczywiste i tak oczekiwane przez nasze lektorat, że nikt nie będzie tego kontestował" – przekonuje Neumann.

Rozmowy o porozumieniu wyborczym ruszą prawdopodobnie wiosną – w marcu lub kwietniu i obejmą nie tylko obsadę list do sejmików, czy powiatów oraz kandydatów na prezydentów i burmistrzów miast, ale też program tak, by powstała wspólna oferta wyborcza "zjednoczonej opozycji".

Nie jest jeszcze przesądzone, pod jakim szyldem wystartują ewentualnie ugrupowania, które stworzą porozumienie samorządowe - czy zachowane zostaną w nim poszczególne nazwy partii lub stowarzyszeń, czy też nazwa będzie wspólna, jak np. właśnie "zjednoczona opozycja". Z rozmów PAP z politykami Platformy wynika, że oba te warianty są brane pod uwagę. Który z nich zwycięży, zależeć będzie od zamówionych sondaży i badań.

Na listach opozycji mają – według deklaracji rozmówców PAP – znaleźć się m.in. przedstawiciele Platformy, Nowoczesnej, formacji lewicowych (np. Stowarzyszenia Inicjatywa Polska Barbary Nowackiej) oraz być może SLD i PSL.

Platforma chce poprzeć także samorządowców niezależnych lub takich, którzy związani są z innymi partiami. Chodzi m.in. o prezydentów miast: Jacka Majchrowskiego w Krakowie, Tadeusza Ferenca w Rzeszowie, Krzysztofa Matyjaszczyka w Częstochowie, Wojciecha Szczurka w Gdyni i Roberta Biedronia w Słupsku.

Kandydatem Platformy (i być może także reszty opozycji) w Warszawie będzie poseł Rafał Trzaskowski, a we Wrocławiu posłanka, prof. Alicja Chybicka. W Łodzi, Bydgoszczy i Lublinie startować będą obecni prezydenci – Hanna Zdanowska, Rafał Bruski i Krzysztof Żuk. W Toruniu możliwy jest start lidera kujawsko-pomorskiej PO Tomasza Lenza; w Opolu PO byłaby skłonna poprzeć – gdyby zdecydował się na start – Witolda Zembaczyńskiego z Nowoczesnej (to syn b. prezydenta tego miasta Ryszarda Zembaczyńskiego).

Nie jest jeszcze jasne, kto wystartuje w Gdańsku. Władze PO są sceptyczne wobec kandydowania obecnego prezydenta Pawła Adamowicza – wolałyby wystawić kogoś z dwójki swych młodszych polityków: europosła Jarosława Wałęsę lub Agnieszkę Pomaską.

Najbliższa sobota to także wybory członków Zarządu Krajowego PO. Z informacji PAP wynika, że nie zmieni się skład ścisłego kierownictwa PO – Prezydium partii (to nowy organ, który zapisano w przyjętym w październiku na konwencji w Łodzie nowym statucie PO).

Wiceszefami PO mają pozostać: b. premier Ewa Kopacz, b. wicepremier i szef MON Tomasz Siemoniak, b. minister sprawiedliwości Borys Budka oraz wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz. Dotychczasowe funkcje zachowają również: sekretarz generalny PO Stanisław Gawłowski i skarbnik Mariusz Witczak.

W zarządzie pozostaną też prawdopodobnie: Rafał Trzaskowski, lider stołecznej PO Marcin Kierwiński, poseł Ireneusz Raś i posłanka Urszula Augustyn. Możliwe, że dołączą do nich: wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska (wcześniej – jak wynika z informacji PAP – brana pod uwagę też w kontekście obsady stanowiska wiceprzewodniczącej), b. minister zdrowia Bartosz Arłukowicz i posłanka Monika Wielichowska.

W zarządzie nie znajdzie się za to obecna wiceszefowa PO, prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, która sama już kilka tygodni temu zadeklarowała, że nie będzie kandydować do tego gremium.

Dwa tygodnie temu działacze PO wybierali w głosowaniach bezpośrednich szefów struktur wojewódzkich i powiatowych. Liderzy regionalni – zgodnie ze statutem – wchodzą w skład Zarządu Krajowego. Nowymi twarzami we władzach partii są: prezydenci: Hanna Zdanowska i Krzysztof Żuk (Łódzkie i Lubelskie), poseł Artur Gierada (Świętokrzyskie) oraz krakowski radny Aleksander Miszalski (Małopolska).

W pozostałych regionach jest bez zmian. Zachodniopomorską PO, tak jak dotychczas, rządzi sekretarz generalny Stanisław Gawłowski, pomorską - szef klubu PO Sławomir Neumann, lubuską – senator Waldemar Sługocki, dolnośląską – senator Jarosław Duda, opolską – marszałek woj. opolskiego Andrzej Buła, wielkopolską – poseł Rafał Grupiński, kujawsko-pomorską – poseł Tomasz Lenz, warmińsko-mazurską – poseł Jacek Protas, mazowiecką – b. minister administracji i cyfryzacji, poseł Andrzej Halicki, podlaską – poseł Robert Tyszkiewicz, podkarpacką – b. wiceminister skarbu Zdzisław Gawlik i śląską – marszałek woj. śląskiego Wojciech Saługa.(PAP)

autor: Marta Rawicz