Donald Tusk swoim wpisem na Twitterze staje w obronie Polski; jego wypowiedź w żaden sposób nie kłóci się z obowiązkami przewodniczącego Rady Europejskiej - ocenił w poniedziałek rzecznik PO Jan Grabiec.

W niedzielę Donald Tusk napisał na Twitterze: "Alarm! Ostry spór z Ukrainą, izolacja w Unii Europejskiej, odejście od rządów prawa i niezawiłości sądów, atak na sektor pozarządowy i wolne media - strategia PiS czy plan Kremla? Zbyt podobne, by spać spokojnie".

Zdaniem Jana Grabca każde zdanie tego wpisu jest prawdziwe. "Rząd PiS łamie zasadę praworządności, polską konstytucję, wyprowadza Polskę z UE; to jest scenariusz, który z pewnością na Kremlu się podoba" - powiedział PAP poseł.

"Rozbijanie jedności Unii, wyprowadzanie Polski z Unii, wprowadzanie w taką szarą strefę, niedookreśloną, pomiędzy wschodem a zachodem to jest element polityki Kremla, chcąc-nie chcąc, PiS tę politykę prowadzi" - ocenił Grabiec.

Reklama

Według niego, Tusk swoim wpisem staje w obronie Polski. "Nie ulega wątpliwości, że interesem, racją stanu Polski, naszego bezpieczeństwa jest obecność w UE. To rząd PiS robi bardzo wiele, żeby nas z tej Unii wyprowadzić. Obrona obecności Polski w Unii jest w interesie Polski i Polaków i tak odczytujemy twitt Donalda Tuska" - oświadczył.

Grabiec odniósł się również do zarzutu wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego Ryszarda Czarneckiego (PiS), który oceniając wpis Tuska powiedział, że z punktu widzenia prawa unijnego szef Rady Europejskiej, czy szef Komisji Europejskiej nie może komentować sytuacji wewnątrz poszczególnych krajów członkowskich UE, a już zwłaszcza własnego kraju.

"Tego typu wypowiedzi są nie tylko złamaniem unijnego prawa, ale także obniżają pozycję Donalda Tuska, który jest traktowany przez polityków w Europie Zachodniej jako ktoś, kto cały czas myśli w kategoriach własnej partii i jej losów w Polsce, a nie w kategoriach UE" - powiedział Czarnecki.

Grabiec podkreślił, że obowiązkiem przewodniczącego Rady Europejskiej jest dbanie o spoistość Unii i o obecność w UE wszystkich państw, zwłaszcza tak dużego i ważnego kraju, jakim jest Polska. Według polityka PO, wypowiedź Tuska "w żaden sposób nie kłóci się z obowiązkami przewodniczącego Rady Europejskiej".