Czym przełamać słodycz mikołajek i świąt? Łajnem i pierdzeniem – mówią twórcy familijnego [sic!] „Uwolnić Mikołaja!"
Stężenie kloacznych żartów jest wysokie (pukawka świętego strzela odchodami, reny porozumiewają się, uwalniając gazy), ale – paradoksalnie – młodym Polakom styczność z wulgaryzacją czasu choinki może wyjść na dobre. Może jeśli ich skorupka za młodu nasiąknie takimi komediami, wówczas na starość nie trąci skłonnościami do wywoływania afer w rodzaju tej, jaką wokół sprawy Macieja Nowaka, który wystąpił przebrany za Mikołaja w spocie reklamowym, rozpętali konserwatywni dorośli? Ci ostatni mogę zresztą „Uwolnić…” zbojkotować, choćby za bezkrytyczne podejście do ludzi po wyrokach (jednemu z nich święty pomaga dać nogę z paki). Jeśli tak się stanie, będzie to jedyne, z czego film Smitha zostanie zapamiętany.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.