Ludzie niepodległości. Henryk Arctowski - dwa szczyty noszą jego imię

Henryk Arctowski By Harris & Ewing, photographer. [Public domain], via Wikimedia Commons
Henryk Arctowski By Harris & Ewing, photographer. [Public domain], via Wikimedia Commons Wikimedia Commons
10 listopada 2018

Kiedy Arctowski udał się pod koniec XIX w. na Antarktydę, większość ludzi na świecie nawet nie wiedziała, że taki kontynent istnieje. Wyprawa „Belgiki”, w której wziął udział polski uczony, była również pierwszą, która spędziła całą zimę na nieprzychylnym ludziom lądzie.

3768663-ludzie-niepodleglosci.png

Przyszły polarnik urodził się w 1871 r. w Polsce, ale edukację odebrał na Zachodzie – w Liège i w Paryżu. Choć początkowo skłaniał się ku fizyce, ostatecznie stanęło na naukach o Ziemi. Co okazało się doskonałym punktem w CV, kiedy w 1895 r. został rekomendowany do pierwszej w historii naukowej wyprawy na Antarktydę, organizowanej przez oficera belgijskiej marynarki Adriena de Gerlache’a.

Arctowski wiedział, że takim propozycjom się nie odmawia, i dwa lata później razem z ekipą innych ochotników (wśród nich drugim Polakiem, na którego angaż nalegał – Antonim Dobrowolskim) wypłynął statkiem „Belgica” z Antwerpii na dwuletnią ekspedycję.

Na początku plan zakładał, że na Antarktydzie zostanie czterech ludzi, a statek odpłynie na cieplejsze wody. Ostatecznie jednak „Belgica” utknęła w lodzie i chociaż załogę nękało zimno i szkorbut, to przymusowe zimowanie stało się okazją do bezprecedensowych badań. Arctowski zbierał próbki skał; badał zasolenie wody; obserwował góry lodowe, a także pogodę (pomiarów dokonywał Dobrowolski). Może się wydawać, że to nic wielkiego, ale należy pamiętać, że przed „Belgiką” praktycznie nie było nauki o Antarktydzie. Nikt też nie zbierał danych tak konsekwentnie i przez tak długi czas – było ich tak dużo, że opracowanie i wydanie zajęło cztery dekady.

Po powrocie z południowej półkuli pozycja Arctowskiego w świecie nauki była solidnie ugruntowana. Pracował w USA i w Belgii, później przyjęło go środowisko akademickie w odrodzonej Polsce. W 1939 r. wyjechał z powrotem za Atlantyk, gdzie już pozostał do śmierci w 1958 r. Jego imię do dziś nosi polska stacja badawcza na Antarktydzie, jak również dwie góry – jedna na południowym kontynencie, a druga na Spitsbergenie. 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dodatek DGP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.