"Rakieta": Tajemniczy mikrokosmos

"Rakieta"
"Rakieta"Media
12 grudnia 2013

„Rakieta” z impetem wdziera się do tajemniczego dotąd mikrokosmosu. Mordaunt oswaja pozornie egzotyczną przestrzeń za sprawą uniwersalnej narracji o wchodzeniu w dorosłość.

Laos to państwo z innej planety. Budda znaczy tu tyle samo co Karol Marks, a stały element krajobrazu stanowią leje po amerykańskich bombach. Inaczej niż w sąsiednim Wietnamie, za żołnierzami nie podążył jednak nigdy pluton hollywoodzkich filmowców. Aby dowiedzieć się czegoś o laotańskiej rzeczywistości, trzeba było wysłuchać dopiero relacji australijskiego reżysera Kima Mordaunta. Zrealizowana przez niego „Rakieta” z impetem wdziera się do tajemniczego dotąd mikrokosmosu. Mordaunt oswaja pozornie egzotyczną przestrzeń za sprawą uniwersalnej narracji o wchodzeniu w dorosłość.

Pozostało 58% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.