"Popieranie każdej akcji, w której w jakiś sposób niszczy się dezinformację w przestrzeni publicznej jest chyba dobrym działaniem" - przekonywał w środę w TVN24 wiceminister sprawiedliwości. "Ostatnie miesiące pokazały jak daleko może posunąć się w swoich atakach na rząd opozycja przy okazji reformy wymiaru sprawiedliwości. Wiele było nieprawdziwych informacji, ludzie byli oszukiwani" - powiedział Wójcik.

Pytany o pieniądze ze spółek Skarbu Państwa, z których finansowana jest kampania wiceszef MS odpowiedział, że "nie wchodzi w ogóle w temat organizacji całej kampanii". "Proszę pamiętać, że to nie jest kampania Prawa i Sprawiedliwości, to nie jest kampania obozu Zjednoczonej Prawicy, to nie jest kampania rządu. Powstała fundacja, która zgodnie ze statutem realizuje określone cele" - tłumaczył. Zaprzeczył też, by to minister sprawiedliwości inicjował tę kampanię.

Kampanię "Sprawiedliwe sądy", która dotyczy reformy wymiaru sprawiedliwości, przedstawiono w ubiegłym tygodniu na konferencji prasowej, w której uczestniczyła premier Beata Szydło. Kampania - zdaniem jej twórców - ma na celu wyjaśnienie polskiej i światowej opinii publicznej potrzebę reformy wymiaru sprawiedliwości w Polsce oraz pokazanie, że znajdują się one w nurcie światowego dziedzictwa demokratycznego. Częścią kampanii są strony internetowe: sprawiedliwesady.pl i takjakbylo.pl. Kampania ma się toczyć w telewizji, internecie i na ulicach, gdzie pojawiły się pierwsze billboardy z hasłem "Niech zostanie tak jak było. Czy na pewno tego chcesz?". Powstały też profile "Sprawiedliwe sądy" na Facebooku i Twitterze oraz kanał na Youtube.

Reklama

Misją powołanej latem zeszłego roku Polskiej Fundacji Narodowej jest budowa pozytywnego wizerunku Polski w kraju i za granicą. Fundacja powstała z inicjatywy 17 prezesów spółek Skarbu Państwa. (PAP)