Charge d’affaires David Kostelancik napisał, że złożona w parlamencie Węgier nowelizacja poważnie utrudniłaby działanie Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego (CEU) w Budapeszcie.

Kostelancik podkreślił, że CEU to „znakomita placówka szkolnictwa wyższego, która cieszy się ogromną renomą na Węgrzech i na świecie, i jest ważnym ośrodkiem wolności akademickiej w regionie”.

Jak zaznaczył, CEU cieszy się mocnym dwupartyjnym poparciem w USA i jego kraj jest przeciwny jakimkolwiek dążeniom zagrażającym pracy lub niezależności uniwersytetu.

Reklama

Sekretarz stanu odpowiedzialny za edukację w Ministerstwie ds. Zasobów Ludzkich na Węgrzech Laszlo Palkovics oświadczył w środę na konferencji prasowej, mówiąc o projekcie nowelizacji, że w przyszłości wydająca dyplomy zagraniczna placówka szkolnictwa wyższego będzie mogła działać na Węgrzech, jeśli będzie dysponować międzypaństwową umową o wspieraniu jej pracy. Jak podkreślił, projekt jest wynikiem kontroli, która wykazała nieprawidłowości w pracy niektórych placówek szkolnictwa wyższego.

Dodał, że uczelnie powinny spełnić warunki zawarte w nowych przepisach do lutego 2018 r., a jeśli to nie nastąpi, nie będą mogły rozpocząć kształcenia nowych roczników od września 2018 r., przy czym dotychczasowe roczniki będą mogły zakończyć studia.

CEU zaapelował wcześniej o wycofanie wspomnianego projektu nowelizacji, twierdząc, że jego przyjęcie uniemożliwiłoby mu działalność. Uczelnia, która została założona przez George’a Sorosa, oceniła, że projekt nowelizacji jest skierowany bezpośrednio przeciwko CEU, wobec czego ma charakter dyskryminujący i jest niedopuszczalny.

Palkovics zaprzeczył, by celem rządu było uniemożliwienie CEU działalności, i zapowiedział rozmowy z rektorem uczelni.

Przeciwko projektowi nowelizacji zaprotestowały w środę węgierskie partie opozycyjne, m.in. Węgierska Partia Socjalistyczna i Koalicja Demokratyczna.

Z Budapesztu Małgorzata Wyrzykowska (PAP)