Miłosz: Wypadek premier i okienko prezesa. O procedurach słów kilka

Maciej Miłosz
Maciej MiłoszMedia / mat. prasowe
13 lutego 2017

Wypadek premier Beaty Szydło na szczęście nie miał tragicznych skutków, wszystkim poszkodowanym można tylko życzyć rychłego powrotu do zdrowia. I choć oczywiście zbyt szybko by przesądzać o tym, z jakich powodów doszło do kolizji, kto zawinił, czy kierowcy mieli właściwe uprawnienia itd., to warto wykorzystać tę sytuację do wyciągnięcia wniosków i spojrzenia na funkcjonowanie naszego państwa z pewnego dystansu.

Fakty są takie, że to już trzeci incydent drogowy z udziałem najważniejszych osób w państwie w stosunkowo krótkim czasie. Wcześniej samochód z prezydentem Andrzejem Dudą z powodu pękniętej opony zjechał z dużą prędkością z drogi, a kilka tygodni temu feralną kolizję miał orszak ministra obrony Antoniego Macierewicza.

Jeśli takie sytuacje się zdarzają tak często, to roztropny analityk odpowiadający za bezpieczeństwo naszego państwa powinien się podrapać w głowę i spróbować określić, gdzie leży błąd systemu, gdzie można poprawić procedury dotyczące podróżowania VIP-ów, czy na pewno Biuro Ochrony Rządu powinno funkcjonować tak jak obecnie. Minister Mariusz Błaszczak publicznie mówił o tym, że trwają prace nad przygotowaniem ustawy dotyczącej BOR – miejmy nadzieję, że poprawią regulacje dotyczące ochrony prezydenta i premierów czy ministrów.

Pozostało 76% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.