Wypadek premier Beaty Szydło na szczęście nie miał tragicznych skutków, wszystkim poszkodowanym można tylko życzyć rychłego powrotu do zdrowia. I choć oczywiście zbyt szybko by przesądzać o tym, z jakich powodów doszło do kolizji, kto zawinił, czy kierowcy mieli właściwe uprawnienia itd., to warto wykorzystać tę sytuację do wyciągnięcia wniosków i spojrzenia na funkcjonowanie naszego państwa z pewnego dystansu.
Fakty są takie, że to już trzeci incydent drogowy z udziałem najważniejszych osób w państwie w stosunkowo krótkim czasie. Wcześniej samochód z prezydentem Andrzejem Dudą z powodu pękniętej opony zjechał z dużą prędkością z drogi, a kilka tygodni temu feralną kolizję miał orszak ministra obrony Antoniego Macierewicza.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.