Sławomir Nitras (PO) zwrócił się do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego o wyjaśnienia w sprawie upoważnienia ochroniarza prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego do wstępu do sejmowych kuluarów. "Uważam, że ta sprawa wymaga wyjaśnień" - podkreślił Nitras.

Nitras, jak mówił, chce od marszałka wyjaśnień: "od kiedy ochroniarz może wchodzić wszędzie po Sejmie, może być w kuluarach, czy ten pan jest uzbrojony, czy wchodzi do Sejmu z bronią, czy przechodzi kontrolę pirotechniczną, czy kontrolę bezpieczeństwa". "Chciałbym zapytać również pana marszałka, czy jest jakiś precedens, czy w przeszłości kiedykolwiek było tak, że ktoś z prywatną ochroną chodził po Sejmie i czy to jest procedura ogólnodostępna, tzn. czy inni posłowie też mogą o taką procedurę wystąpić" - mówił polityk

W piśmie skierowanym do marszałka Sejmu Nitras pyta na jakiej zasadzie osobista ochrona posła Jarosława Kaczyńskiego przebywa na terenie Sejmu, czy marszałek może wskazać na konkretny przepis regulaminu Sejmu, który pozwala na przebywanie ochroniarza oraz czy przepustka wydana przez marszałka umożliwia poruszanie się danej osobie po terenie Sejmu, jeśli tak to z jakimi ograniczeniami.

Poseł PO pyta też, ilu posłów posiada zgodę wydaną przez marszałka na wprowadzenie do Sejmu osobistej ochrony.

Reklama

Nitras chce też wiedzieć, czy prywatna ochrona ma przy sobie broń, czy ochroniarze są pod tym kątem sprawdzeni przez funkcjonariuszy BOR przy każdym wejściu do Sejmu oraz czy prywatni ochroniarze przechodzą kontrolę pirotechniczną. "Czy w historii polskiego parlamentaryzmu po 1989 r. były takie sytuacje, w których poszczególni posłowie mogli przychodzić do Sejmu z osobistą ochroną, jeśli tak proszę wskazać ilu i którzy konkretnie posłowie mieli na to zgodę" -napisał poseł PO do Marka Kuchcińskiego.

Nitras podkreślił też, że w środę rano posłowie dowiedzieli się, że w Sejmie pojawiły się "nowe strefy, do których posłowie nie mogą wejść lub ich goście nie mogą wejść". Jak dodał, nowe ograniczenia dotyczą dostępu gości posłów do części pokoi należących do klubu PO (znajdujących się w tzw. łączniku marszałkowskim) oraz przejścia do hotelu poselskiego. Podkreślił, że po interwencji klubu część obostrzeń została uchylona.

"My tam mamy swoje pokoje, tam są pokoje klubowe" - zaznaczył poseł. Jak relacjonował, w jednym z tych pokoi miał w środę umówiony wywiad, ale straż marszałkowska przekazała mu, że "to nie jest pokój do udzielania wywiadów". Zdaniem Nitrasa Kuchciński "nie ma prawa" ograniczać dostępu do korytarza prowadzącego do swojego gabinetu posłom.

"Generalnie jest tak, że wprowadza się coraz to nowe obostrzenia dla posłów opozycji, natomiast nowe przywileje dla posła Kaczyńskiego i posłów partii rządzącej. Wydaje mi się, że to niewiele ma wspólnego z jakimkolwiek regulaminem - ani tym, który obowiązuje, ani tym, który forsuje pan Kuchciński" - ocenił Nitras.

"Mnie się wydawało, że Sejm jest takim miejscem, w którym wszyscy czują się bezpiecznie - po to jest straż marszałkowska, po to jest kontrola na bramkach zewnętrznych, żebyśmy czuli się tutaj bezpiecznie, ja się czuję bezpiecznie i nie widzę powodu, dla którego jakikolwiek poseł powinien korzystać z takich przywilejów" - dodał.

Wcześniej Nitras zamieścił na Facebooku film z nagraniem, na którym pyta o tożsamość osobę znajdującą się w kuluarach sali plenarnej Sejmu, która według niego jest ochroniarzem szefa PiS. Na uwagę posła, że w miejscu tym mogą przebywać tylko posłowie, osoba nagrywana odpowiada, że ma upoważnienie.