Ograniczanie udziału dziennikarzy w relacjonowaniu prac Sejmu w czasach Facebooka i Twittera to pomysł karkołomny. Ale technologia nie tylko wspiera otwartość przekazu. Może też pomagać w manipulacjach.
Ponad 10 tysięcy osób oglądało nadawany na żywo przekaz ze spotkania marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego z przedstawicielami mediów. Nie w telewizji. Nie na portalu informacyjnym. Bez kamer, bez nagłośnienia i oświetlenia. Za pośrednictwem smartfona, z aplikacją Facebooka, przy użyciu opcji Facebook Live, czyli nadawania streamingiem. I to na smartfonie nie dziennikarza, lecz posła PO Sławomira Nitrasa. W sobotę, w środku nocy – wynik 10 tysięcy widzów zbliżał ten przekaz do zasięgów telewizji informacyjnych.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.