Czy strefa aktywności gospodarczej może być lekarstwem na koronawirusowy kryzys ?

koronawirus gospodarka
<p>Gospodarka</p>shutterstock
24 lutego 2021

Gminy, zwłaszcza te, w których część dochodów związana jest z działalnością sportową, gastronomiczną czy z turystyką, obawiają się utraty wpływów i kryzysu – zarówno finansowego, jak i społecznego. Szukają więc sposobów na ożywienie gospodarcze. Jednym z nich może się okazać stworzenie strefy aktywności gospodarczej. Czy warto się tego podejmować? Na co uważać? Na te i inne pytania odpowiadamy w dzisiejszym studium przypadku.

W urzędzie gminy miejsko-wiejskiej Buczyna Niżna spotkali się Józef Stawny, burmistrz gminy, i Janusz Sawicki, radny z lokalnego ugrupowania dysponującego większością głosów w gminnej radzie. Zaproszenie otrzymały też Jolanta Gruszka, pełniąca funkcję pełnomocnika ds. przedsiębiorczości, i skarbnik gminy Anna Szymczak. Czwórka uczestników spotkania, w maseczkach i z zachowaniem odpowiedniej odległości, zajęła miejsce w sali rady i zdalnie połączyła się z radcą prawnym Andrzejem Zagórnym oraz zewnętrznym konsultantem Jackiem Wójcikiem. Rozpoczął radny Janusz Sawicki.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.