W środowisku oświatowym trwa ożywiona dyskusja nad planowanymi zmianami w szkołach, szczególnie wszystkich zajmuje plan likwidacji gimnazjów i co za tym idzie organizacji w innych szkołach. Chciałbym zabrać głos w obronie... zapomnianej w tych rozmowach szkoły podstawowej oraz w obronie rozsądku w planowaniu.
Cóż takiego złego te szkoły podstawowe uczyniły, że chce się je zmienić? Sprawa wymaga rozważenia zysków i strat. Nawet nie bronię tu gimnazjów, bo ich stworzenie to rzeczywiście pomysł karkołomny i wymagający ogromnej, ciągłej pracy. Ale przerabiać współczesne podstawówki – nareszcie bezpieczne i przyjazne młodszym dzieciom – na ołtarzu likwidacji gimnazjów, czy to nie byłby grzech? Nie można go łatwo wytłumaczyć nieumiejętnością zorganizowania dobrze wszystkich gimnazjów. Co więcej, właśnie gimnazja są dziś enklawą najbardziej twórczych pomysłów na szkołę. Mógłbym wskazać wiele przykładów szkół artystycznych, opartych na pedagogice kreatywności itd.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.