Sądownictwo nie ma już umów-zleceń, nie korzysta też z agencji pracy tymczasowej. Za to mieli być wolontariusze. Protestują związkowcy i sędziowie.
„Dyrektor Sądu Rejonowego w Starogardzie Gdańskim informuje o gotowości nawiązania współpracy z osobami zainteresowanymi świadczeniem na rzecz sądu pracy na zasadzie wolontariatu” – takie ogłoszenie pojawiło się na stronie internetowej starogardzkiej jednostki. Wolontariusze mieli wykonywać prace biurowe i obsługiwać sekretariat sądowy. W zamian za darmową pracę mogli liczyć m.in. na „interesującą i odpowiedzialną pracę” oraz „możliwość praktycznego zweryfikowania i doskonalenia nabytej dotychczas wiedzy teoretycznej”.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.