Marcin Warchoł: Jeżeli ktoś dostał 50 mln zł za działkę, to ta kwota nie mogła się rozpłynąć.
Organem administracji, który będzie miał możliwości analogiczne do przewidzianych w kodeksie postępowania administracyjnego w zakresie stwierdzania nieważności decyzji i wznawiania postępowań.
Przewodniczący powoływany i odwoływany przez premiera na wniosek ministra sprawiedliwości, złożony w porozumieniu z ministrem spraw wewnętrznych i administracji. Do tego ośmiu członków wybieranych przez Sejm. Projekt ustawy przewiduje, że członkiem komisji będzie mogła zostać osoba mająca obywatelstwo polskie, pełną zdolność do czynności prawnych, która nie jest skazana, ma wykształcenie wyższe lub niezbędną wiedzę w zakresie gospodarowania nieruchomościami oraz wykorzystywania zasobów majątku państwowego, a także ciesząca się nieposzlakowaną opinią.
Artykuł 103 konstytucji zabrania łączenia mandatu posła z funkcją członka organu administracji rządowej, oczywiście z wyjątkiem ministra lub sekretarza stanu. Poseł jest przedstawicielem władzy ustawodawczej, a organ administracji, czyli komisja weryfikacyjna, jest przedstawicielem władzy wykonawczej.
Jeszcze nie.
To nie kwestia tego, czy chcę, tylko decyzji wskazania takiej osoby. Najpierw musimy uchwalić projekt ustawy.
W projekcie nie jest wskazane, że np. kluby sejmowe zgłaszają swoich przedstawicieli. Tego typu rzeczy raczej nie określa się w ustawie. Trybunał Konstytucyjny podkreślał, że sposób wyboru członków takich organów jak komisja weryfikacyjna w ramach uprawnień przysługujących parlamentowi to kwestia, która może być określona tylko i wyłącznie przez regulamin Sejmu. Nie jest wykluczone, że gdy zaczną się prace nad tym projektem, Sejm rozważy zmianę regulaminu, by dookreślić sposób wyboru członków tej komisji. Rząd nie może niczego narzucać.
To będzie zależeć od porządku wewnętrznego, który ustali komisja. W pierwszym etapie postępowania zostanie wykonany przegląd spraw, które nadają się do tego, by je sprawdzić. Gdzie zachodzi duże prawdopodobieństwo, że decyzje zwrotowe wydano z naruszeniem prawa. Wiele z tych przypadków zostało opisanych przez media.
Ale przepisy projektu ustawy są neutralne politycznie. One wyraźnie mówią o uprawdopodobnieniu przesłanki mówiącej o wydaniu decyzji z naruszeniem prawa.
Na razie trudno wyrokować, ale zakładam, że realny jest I kwartał 2017 r.
Owszem, będą uczestniczyć w postępowaniu przed komisją i będą mogli składać wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy. Po rozpoznaniu tego wniosku komisja podejmie już ostateczną decyzję. Ale od niej przysługiwać będzie jeszcze skarga do wojewódzkiego sądu administracyjnego, a następnie do NSA.
Już decyzja ostateczna komisji będzie w wielu przypadkach wystarczająca do dokonania wpisu w księdze wieczystej. Trudno byłoby wyeliminować możliwość skargi do sądu...
Ten sam dylemat byłby, gdyby tymi sprawami zajmował się ratusz w obecnym trybie, przewidującym odwołanie od podjętej decyzji do samorządowego kolegium odwoławczego, a następnie skargę do WSA i NSA.
Stosowane będą zasady egzekucji administracyjnej.
Jeżeli ktoś dostał 50 mln zł za sprzedaż działki, to ta kwota nie mogła się tak po prostu rozpłynąć. Będzie widoczna na rachunkach bankowych czy innych dobrach. Nawet jeśli po wydaniu decyzji przez komisję spróbuje pozbyć się tych pieniędzy, istnieją dalsze instytucje prawa cywilnego, które da się wykorzystać.
Zdecydowaliśmy, że środki te zasilą budżet samorządu.
To nie jest jej osobisty budżet. Jest również pana jako obywatela Warszawy. Zasądzane rekompensaty to nie widzimisię komisji. Jeżeli mamy do czynienia z bezpodstawnym wzbogaceniem, to pieniądze muszą wrócić do majątku tej osoby, której majątek doznał uszczerbku. A w tym przypadku mowa o uszczerbku na budżecie komunalnym.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu