Asesorzy szybko nie trafią do sądów

Młotek sędziowski
Decyzja ta ma znaczenie dla wielu sądów, które borykają się z brakami kadrowymi. ShutterStock
19 października 2017

Procedura, której celem jest powierzenie obowiązków orzeczniczych asesorom sądowym, nie przebiegnie gładko. Jak informuje KRS, dokumentacja, jaką w tej sprawie przesłał jej minister sprawiedliwości, ma poważne braki.


Instytucja asesora sądowego została wprowadzona na nowo do porządku prawnego nowelizacją ustawy o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury (Dz.U. z 2017 r. poz. 1139). Zgodnie z nią asesorów powołuje minister sprawiedliwości po otrzymaniu od dyrektora Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury listy z nazwiskami absolwentów. Później musi ją przesłać do KRS. I tu pojawił się problem. Rada poinformowała, że przesłana korespondencja zawiera jedynie imienną listę asesorów. Brak jest m.in. informacji z Krajowego Rejestru Karnego oraz od właściwego komendanta policji na temat każdego z nich. Prezydium rady doszło do wniosku, że przewidziany w noweli termin (30 dni) na wyrażenie przez nią sprzeciwu wobec przesłanej listy jeszcze nie zaczął biec. A to oznacza, że cała procedura ulegnie wydłużeniu.

Pozostało 51% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png