Po wielu latach bojów o ukrycie zawieranych umów wreszcie Sąd Najwyższy postanowił je opublikować. I to od razu w formie rejestru umów dostępnego dla każdego zainteresowanego na stronie internetowej sądu. O planach utworzenia sformalizowanego spisu DGP informował jako pierwszy.
Problem związany z jawnością wydatków Sądu Najwyższego rozgorzał w 2011 r. I z roku na rok narastał. Organizacje społeczne chciały się dowiedzieć z kim, na co i na jakie kwoty podpisywane są umowy. Sąd przez lata odmawiał udostępnienia informacji. Wskazywano, że narażałoby to kontrahentów na nieprzyjemności. Doszło nawet do tego, że Sąd Najwyższy zaczął przegrywać sprawy przed Naczelnym Sądem Administracyjnym. Tak było chociażby w przypadku sporu z Fundacją ePaństwo o udostępnienie wydatków z kart służbowych. Jednak nawet to nie pomogło. Mimo że NSA wyraźnie wskazał, że informację trzeba udostępnić, to pierwsza prezes Sądu Najwyższego stwierdziła, że tego nie zrobi, bo... naruszałoby to tajemnicę bankową.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.