Ivanova: Seremet źle stanął

Ewa Grączewska-Ivanova
Ewa Grączewska-IvanovaDziennik Gazeta Prawna / Wojtek Gorski
12 czerwca 2015

Andrzej Seremet to ciało obce w prokuraturze. Człowiek, który tej instytucji nie rozumie i sam nie jest w niej rozumiany. Bo świat przecieków, gierek i wielkiej polityki to nie jego bajka. Formalnie zrzucił orła z piersi i sędziowską togę z fioletowym żabotem, ale dalej jest sędzią. Waży racje jak arbiter. Logicznie przedstawia argumenty i myśli, że to wystarczy. Że wszystkich przekona bez uderzania pięścią w stół. Zapomina, że nie wystarczy mieć racji i że w prokuraturze jest jak na polu minowym: źle staniesz, wylecisz.

Seremet źle stanął... Zbiera więc razy za upublicznienie akt śledztwa podsłuchowego w sieci. Za prokuratorów, którzy trzymając się litery prawa, udostępnili obrońcom dokumenty. Obrywa też za to, że nie utajnili danych osobowych, choć jeszcze do kwietnia nie mieli takiego prawa. Dostaje też za to, że mimo 37 tomów akt ci, którzy podsłuchiwali kluczowe osoby w państwie, wciąż pozostają bezkarni. Winą Seremeta jest nawet to, że instytucje państwa nie są w stanie sobie poradzić z inwigilacją, że zawodzą na wszystkich frontach.

Pozostało 79% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png