Szymaniak: Postępowanie dwuinstancyjne nie może być fikcją

Piotr Szymaniak
Piotr SzymaniakDziennik Gazeta Prawna / Wojciech Górski
16 sierpnia 2018

Niebezpiecznie zbliżam się do wieku, w którym nawet gdybym chciał, to nie dane mi będzie rozpocząć kariery sędziowskiej. Przynajmniej po ostatnich zmianach w ustawie o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury. O wiele bardziej prawdopodobny wydaje mi się debiut w charakterze oskarżonego. I to nie dlatego, że co rano budzę się z dziką żądzą złamania prawa, ale dlatego że czynów zabronionych przez prawo jest tyle, że czasem łamiemy przepisy, nawet nie zdając sobie z tego sprawy.

Piszę o tym, bo w dyskusji pt. „Sprawność postępowania a gwarancje procesowe” niestety bliższa jest mi perspektywa strony postępowania karnego (oskarżonego lub oskarżyciela posiłkowego) niż sędziego. Zarówno oskarżony, jak i oskarżyciel posiłkowy zasługują na sprawiedliwość, a przepisy mają być tak skonstruowane, by w rozsądnym czasie można było tę sprawiedliwość wymierzyć. To są oczywiście truizmy, ale mam wrażenie, że na co dzień niektórym umykają.

Pozostało 92% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.