Trzymanie się litery prawa przez miejskich urzędników w celu dbania o lokalny budżet nie może prowadzić do katastrofalnych skutków dla obywateli. Wynika tak z wyroku Sądu Najwyższego wydanego przez Izbę Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych w siedmioosobowym składzie.
Sprawa zaczęła się w 2008 r. Wówczas kobieta wystąpiła do miasta stołecznego Warszawy z wnioskiem o zakup lokalu komunalnego zajmowanego przez nią przez ponad 40 lat. Miasto uwzględniło wniosek i zawarło z kobietą umowę sprzedaży lokalu, udzielając 90-proc. bonifikaty. Sęk w tym, że nowa właścicielka kilka miesięcy później zbyła zakupiony na preferencyjnych warunkach lokal. Twierdziła, że zrobiła to po to, by kupić inne mieszkanie położone bliżej miejsca zamieszkania córki. Urzędnicy postanowili w związku z tym domagać się zwrotu udzielonej bonifikaty. Przepisy ustawy o gospodarce nieruchomościami (Dz.U. z 1997 r. Nr 115 poz. 741 ze zm.) określały bowiem, że bonifikatę należy zwrócić, jeśli lokal został zbyty przed upływem pięciu lat od daty zakupu. Kobieta przegrała w sądzie powszechnym. Z możliwości wniesienia skargi nadzwyczajnej skorzystał prokurator generalny.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.