Powody przewlekłości spraw sądowych są rozmaite. Od przeładowanych formalizmami procedur przez obstrukcyjne działania stron czy ich pełnomocników po banalne w postaci braków kadrowych czy niedoboru sal rozpraw. A przecież przynajmniej tę ostatnią kwestię można by łatwo i szybko rozwiązać.
Pamiętam, jak nieżyjący już Czesław Jaworski, jeden z najbardziej zasłużonych adwokatów, nie mógł zrozumieć, dlaczego teraz po godz. 16 praktycznie nie ma rozpraw. W okresie jego młodości, jak mi mówił, na porządku dziennym były rozprawy prowadzone do niemal północy. Oczywiście sędziowie nie tylko orzekają, powinni mieć jeszcze czas na przygotowywanie się do rozpraw czy pisanie uzasadnień, a także – skoro już muszą – na sen czy jedzenie. Ale jeśli brakuje sal dla rozpraw w godzinach 8–16, to nie dlatego, że ich nie ma, lecz po prostu nieroztropnie się nimi zarządza.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.