Materializują się zapowiedzi sprzed kilku miesięcy o uproszczeniu i skróceniu rządowego procesu legislacyjnego - pisze dr Dawid Sześciło.
Od początku kadencji obecnego parlamentu najważniejsze i najbardziej kontrowersyjne inicjatywy rządzącej większości (z wyjątkiem programu 500 plus) wchodziły na ścieżkę legislacyjną jako projekty poselskie. Przyczyna była prosta – rządowy proces decyzyjny był zbyt skomplikowany, a przede wszystkim na tyle czasochłonny, że zahamowałyby legislacyjny blitzkrieg. Już jednak kilka tygodni po wyborach pojawiły się zapowiedzi, że w niedługiej perspektywie rządowy proces legislacyjny czeka rewolucja.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)