Materializują się zapowiedzi sprzed kilku miesięcy o uproszczeniu i skróceniu rządowego procesu legislacyjnego - pisze dr Dawid Sześciło.
Od początku kadencji obecnego parlamentu najważniejsze i najbardziej kontrowersyjne inicjatywy rządzącej większości (z wyjątkiem programu 500 plus) wchodziły na ścieżkę legislacyjną jako projekty poselskie. Przyczyna była prosta – rządowy proces decyzyjny był zbyt skomplikowany, a przede wszystkim na tyle czasochłonny, że zahamowałyby legislacyjny blitzkrieg. Już jednak kilka tygodni po wyborach pojawiły się zapowiedzi, że w niedługiej perspektywie rządowy proces legislacyjny czeka rewolucja.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.