Jerzy Stępień: Stan wojenny i usłużni prawnicy. Także ci współcześni

Jerzy Stępień
Jerzy Stępień prawnik, konstytucjonalista, były prezes TKDGP
19 grudnia 2011

Z pewnością rację ma Lech Wałęsa, odżegnując się od świętowania kolejnych, a chociażby tylko okrągłych rocznic wprowadzenia stanu wojennego, bo po co – jak mówi – świętować narodowe klęski.

Ale na pewno trzeba o nich pamiętać. A polskie grudnie mrożą szczególnie: zarówno tragicznymi starciami robotników z władzą na Wybrzeżu w 1970 r., jak i pamięcią o ofiarach w kopalni „Wujek”. Nad tym wszystkim unosi się jeszcze ponura atmosfera stanu wojennego. Wprowadzono go nie 13 grudnia 1981 r., jak przywykliśmy przyjmować, lecz co najmniej dzień wcześniej. Wiele osób internowano nie po godz. 24 – już 13 grudnia – ale kilkadziesiąt minut wcześniej, zanim wybiła pamiętna północ, i zanim Rada Państwa formalnie wojnę narodowi wypowiedziała.

Pozostało 64% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.