Autopromocja

Prawnicy i księgowi mają płacić za kiwanie fiskusa

19 sierpnia 2016

Brytyjski resort skarbu zaproponował, aby prawnicy, księgowi i doradcy podatkowi, którzy, wykorzystując luki prawne, pomagają swoim klientom unikać opodatkowania, także ponosili kary finansowe. Ich kwoty miałyby odpowiadać wysokości należnych budżetowi danin.

Opublikowany kilka dni temu rządowy projekt zakłada, że karani byliby zarówno twórcy nielegalnych planów optymalizacyjnych, jak i kancelarie prawne i banki ułatwiające ich wdrożenie. Co więcej, odpowiedzialność finansową mają ponieść nie tylko doradcy, których klientom udowodniono niezgodne z prawem praktyki w sądzie. Departament skarbu chce bowiem zmuszać przedsiębiorców podejrzewanych o oszukiwanie fiskusa do wykazania, że podjęli odpowiednie kroki, aby uniknąć błędów w swoich rozliczeniach podatkowych. Jak czytamy w dokumencie rządowym, obecnie ciężar dowodowy leży po stronie skarbu państwa, co "stwarza zachętę dla podmiotów unikających opodatkowania do utrudniania urzędowi skarbowemu zbierania materiału dowodowego wskazującego na ich rzeczywiste motywy działania".

Rządowy plan został entuzjastycznie przyjęty przez aktywistów walczących o większą sprawiedliwość podatkową. Jednocześnie podkreślają oni, że nie doprowadzi on do odzyskania dla budżetu należnych podatków, jeśli rząd w końcu nie podejmie batalii sądowej z wielkimi, międzynarodowymi przedsiębiorstwami doradczymi, zwłaszcza tymi z tzw. wielkiej czwórki (PwC, KPMG, Deloiite i Ernst & Young). To przede wszystkim one od dawna są oskarżane o pomaganie swoim korporacyjnym klientom w minimalizowaniu wkładów do budżetów narodowych przez agresywne promowanie optymalizacji. Walka z takimi praktykami znalazła się zresztą wśród głównych obietnic nowego rządu Theresy May.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Prawnik.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.