Sąd Najwyższy, po kasacji złożonej przez RPO, naprawił błąd sądów dwóch instancji

Sąd Najwyższy w Warszawie
Sąd Najwyższy w WarszawieShutterStock
4 czerwca 2018

Po kasacji złożonej przez Rzecznika Praw Obywatelskich Sąd Najwyższy naprawił błąd sądów dwóch instancji, które zastosowały wobec kierującego samochodem po pijanemu surowszą kwalifikację czynu, nie dostrzegając zatarcia wcześniejszej kary - poinformowało w poniedziałek biuro RPO.

W 2016 r. sąd rejonowy skazał mężczyznę na 4 miesiące więzienia za prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości. Sąd podkreślił, że zastosował wobec podsądnego surowszą kwalifikację czynu, ponieważ już w 2010 r. inny sąd skazał go prawomocnie na grzywnę za ten sam czyn (zgodnie z art. 178a ust. 4 Kk, jeśli sprawca był wcześniej prawomocnie skazany za kierowanie po pijanemu, podlega karze od 3 miesięcy do 5 lat więzienia). Wyrok utrzymał sąd okręgowy.

Rzecznik Praw Obywatelskich złożył w tej sprawie kasację, wnosząc by SN zwrócił sprawę sądowi okręgowemu "wobec rażącego naruszenia prawa karnego procesowego przez nieuwzględnienie zatarcia prawomocnego skazania". Zdaniem rzecznika doprowadziło to do błędnej kwalifikacji prawnej czynu i utrzymania w mocy rażąco niesprawiedliwego wyroku I instancji.

Zgodnie z przepisami, które weszły w życie w marcu 2015 r., w przypadku orzeczenia kary grzywny zatarcie skazania następuje z mocy prawa z upływem roku od wykonania lub darowania kary albo od przedawnienia jej wykonania.

"Uznanie skazanego za sprawcę wyłącznie czynu z art. 178a ust. 1 mogło zmienić jego sytuację prawną, szczególnie co do wymiaru kary" – pisał w kasacji zastępca RPO Stanisław Trociuk.

Sąd Najwyższy uwzględnił kasację jako oczywiście zasadną i uchylił wyrok sądu okręgowego oraz zwrócił mu sprawę do ponownego rozpoznania. Potwierdził, że oba orzekające sądy przeoczyły, iż koniecznym warunkiem uznania oskarżonego za winnego występku z art. 178a ust. 4 jest m.in. wcześniejsze prawomocne skazanie za prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości.

"Sądy oparły się wyłącznie na karcie karnej oskarżonego oraz odpisie wyroku sądu rejonowego z 2010 r. Nie dysponując aktami tej ostatniej sprawy, sądy nie uwzględniły w związku z tym m.in. uiszczenia wymierzonej grzywny w październiku 2012 r." - czytamy w komunikacie RPO.

Według SN w chwili czynu mężczyzna nie mógł być traktowany jako osoba skazana, bowiem skazanie z art. 178a ust. 1 Kk - formalnie figurujące w karcie karnej - uległo już zatarciu.

SN przypomniał, że przepisy nakładają na sąd II instancji obowiązek szerszego rozpoznania sprawy, niezależnie od granic zaskarżenia i podniesionych zarzutów - jeżeli utrzymanie orzeczenia byłoby rażąco niesprawiedliwe.

Zalecenia SN są wiążące dla sądu okręgowego.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.