Liczy się wiedza organu, 
a nie źródło żądanej informacji

Sąd wydał wyrok
Sąd wydał wyrokshutterstock
11 sierpnia 2024

Prezes Trybunału Konstytucyjnego nie może się zasłaniać przepisami o dostępie do akt postępowania. Jeżeli ma stosowną wiedzę, musi udzielić żądanych informacji.

Takie wnioski płyną z lektury niedawno opublikowanego uzasadnienia wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego. Sprawa dotyczyła bezczynności organu, co prezesowi Trybunału Konstytucyjnego zarzuciła obywatelka po tym, jak nie otrzymała odpowiedzi na swój wniosek złożony w trybie dostępu do informacji publicznej. Żądane informacje znajdowały się w aktach jednej ze spraw. TK wykorzystał ten fakt i stanął na stanowisku, że mogą one zostać udostępnione jedynie w trybie odrębnych przepisów regulujących dostęp do akt postępowań toczących się przed trybunałem. Innymi słowy prezes TK uznał, że w tym przypadku nie obowiązują go przepisy ustawy o dostępie do informacji publicznej (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 902).

To nie pierwsza sytuacja, kiedy to prezes TK, powołując się na taką interpretację przepisów, odmówił udostępniania wnioskowanych informacji. Tak było m.in. w przypadku pytań o składy orzekające w TK czy też o przebieg określonych postępowań. Dlaczego to robił? Odpowiedź jest prosta – przepisy regulujące dostęp do akt spraw toczących się w TK nie zawierają żadnych terminów dotyczących udostępnienia informacji, a także pozwalają np. żądać opłat za przesyłane dokumenty czy też wzywać wnioskującego do siedziby TK w celu przeglądania akt zawierających interesujące go informacje.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.