- Zaostrzanie kar to łatwy sposób na zebranie przez polityków poklasku społecznego, natomiast łagodzenie prawa karnego już się tak dobrze nie sprzedaje - mówi dr hab. Mikołaj Małecki, adiunkt w Katedrze Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, prezes Krakowskiego Instytutu Prawa Karnego.
Za rządów Zjednoczonej Prawicy zmiany w prawie karnym charakteryzowały się zaostrzaniem kar oraz traktowaniem tej metody jak panaceum na przestępczość. To była dobra droga?
Przestępczość, szczególnie ta najgroźniejsza, związana z użyciem przemocy, systematycznie spada, czym od wielu lat chwali się Komenda Główna Policji. Dotyczy to również okresu obowiązywania kodeksu karnego z 1997 r. w jego wersji pierwotnej, choć był on oskarżany o zbytni liberalizm.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.