Sąd apelacyjny o statusie sędziego: Zasada pierwszeństwa wyprzedza wyroki TK

Sędzia
<p>Zdaniem SA, o ile sama przynależność do partii politycznej nie powinna co do zasady uniemożliwiać przystąpienia do konkursu na urząd sędziego, to jednak „wydaje się celowym postulowanie ustanowienia okresu przejściowego np. między członkostwem w jakiejkolwiek partii politycznej a ubieganiem się o urząd sędziego”</p>ShutterStock
5 kwietnia 2022

Sąd, badając status sędziego powołanego na wniosek obecnej Krajowej Rady Sądownictwa, nie jest związany orzeczeniami Trybunału Konstytucyjnego zmierzającymi do zablokowania tego procesu. Do takich wniosków doszedł Sąd Apelacyjny w Białymstoku.

Sprawa trafiła do SA po złożeniu przez stronę apelacji. Skarżący powołał się m.in. na zarzut nieważności postępowania z uwagi na udział w wydaniu zaskarżonego wyroku sędziego, o którego powołanie wnioskowała obecna KRS. Chodziło o Tomasza Kosakowskiego, o którym zrobiło się głośno przy okazji powołania go na urząd sędziego Sądu Okręgowego w Olsztynie. Jak informowała prasa, Kosakowski – zanim dostał nominację do olsztyńskiego sądu – był adwokatem oraz członkiem Prawa i Sprawiedliwości, a z legitymacją partyjną pożegnał się dopiero, gdy KRS wskazała go jako kandydata na sędziego. Co więcej, w trakcie trwającego konkursu wpłacił 12,5 tys. zł na fundusz wyborczy partii rządzącej. Okoliczności te zostały podniesione przez apelującą stronę.

Sędzia korzystał z wolności obywatelskich

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.