Pewien znany dziennikarz wytknął ostatnio użytkownikowi Twittera, że ten „ukradł” jego zdjęcie kadru z telewizora z jakąś sceną z igrzysk olimpijskich. Nie śledziłem dalej wątku, więc nie wiem, na czym ostatecznie stanęło. Ale ta wymiana zdań skłoniła mnie do zastanowienia, czy screenshot jest rzeczywiście chroniony prawem autorskim, innymi słowy, czy może być uznany za niezależny utwór
. Wydaje mi się, że nie. Jeśli czyjeś prawa tu naruszono, to raczej stacji, która nadawała transmisję, a nie dziennikarza, który zrobił fotkę kadru z telewizora.
Autopromocja
Pozostało 96% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 96% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.