Sądy bliżej obywateli. Ale nie zawsze

sąd prawo
<p>Odbywanie podróży może narażać oskarżonego na stres, który skutkował będzie wahaniami glikemii oraz ciśnienia tętniczego.</p>shutterstock
17 marca 2021

W sytuacji gdy rozpoczęcie procesu w sądzie właściwym miejscowo jest niemożliwe z uwagi na stan zdrowia oskarżonego, ale zarazem człowiek ten może stawić się w sądzie równorzędnym bliżej miejsca swego zamieszkania, dobro wymiaru sprawiedliwości przemawia za tym, aby sprawę rozpoznał ten właśnie sąd. Jednocześnie jednak musi chodzić o realne, poważne utrudnienie w dostaniu się do dalej położonego sądu, a nie jedynie o komfort psychiczny oskarżonego. Uznał tak Sąd Najwyższy.

Sprawa dotyczyła mężczyzny oskarżonego o oszustwo. Właściwy miejscowo sąd rejonowy zwrócił się do Sądu Najwyższego o przekazanie sprawy innemu sądowi równorzędnemu. Uzasadnił to stanem zdrowia oskarżonego, który zadeklarował, że chciałby wziąć aktywny udział w postępowaniu sądowym, ale długie dojazdy byłyby problematyczne.

Pozostało 87% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.