Dziennikarze lubują się czasem w domysłach na temat prawdziwych inspiratorów relacjonowanych zdarzeń; doszukując się wszędzie drugiego dna, wymyślają piętrowe konstrukcje zmyślnych intryg polityków. Oczywiście świat polityki jest przede wszystkim światem pozorów i należy się doszukiwać istoty wydarzeń, jednak często przypisywanie politykom wybitnych zdolności strategicznych jest nadmierną nobilitacją tych ostatnich, albowiem wiele rzeczy jest po prostu wynikiem błędów, przypadków czy zbyt dużej liczby zmiennych, na które najbardziej przebiegły strateg nie ma wpływu.
Ten sam błąd robią politycy, niektórzy wręcz obsesyjnie owładnięci manią doszukiwania się działania wrażych sił, które „inspirowały” medialny „atak” za każdym razem, gdy pojawi się nieprzychylny dla nich materiał. W tym paradygmacie zawsze musi ktoś pociągać za sznurki.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.