Prof. Piotrowski: Zarządzenia I Prezes SN nie są wykonaniem wyroku TSUE [WYWIAD]

sąd najwyższy
<p>Sąd Najwyższy</p>ShutterStock
7 sierpnia 2021

Mamy sytuację, w której I Prezes jednocześnie akceptuje i nie akceptuje stanowisko TSUE. O tyle akceptuje, że dostrzega potrzebę podjęcia działań sprzyjających zaprzestaniu działalności przez ID, a o tyle nie akceptuje, że uważa, że izba ta nadal istnieje – mówi w rozmowie z gazetaprawna.pl prof. Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.

Te zarządzenia zmierzają do uznania, że działalność Izby Dyscyplinarnej w gruncie rzeczy nie została podważona przez postanowienie zabezpieczające z 14 lipca br. wydane przez TSUE. Europejski trybunał zobowiązał w nim Polskę do natychmiastowego zawieszenia stosowania przepisów krajowych odnoszących się do uprawnień ID SN.

Tak, wykonanie tego postanowienia oznaczałoby, że tej izby nie ma od 14 lipca. W zarządzeniach I Prezes jest zatem pewna niekonsekwencja. Jeżeli respektujemy stanowisko TSUE, to nie możemy zachęcać sędziów ID do tego, aby rozważyli podjęcie decyzji o powstrzymaniu się od rozpoznawania spraw. Nie mogą oni bowiem już tego robić od 14 lipca.

Jeśli zarządzenie przyjmuje, że nie nastąpiło zawieszenie Izby Dyscyplinarnej, to jest ono w sprzeczności z prawem europejskim. We wstępie tego dokumentu I Prezes powołuje się na powszechnie obowiązującą moc wyroków TK. W tym kontekście znaczy to, że nie akceptujemy stanowiska TSUE, no bo Trybunał Konstytucyjny uznał w wyroku z 14 lipca (P 7/20), że europejski trybunał działa ultra vires wydając środki tymczasowe odnoszące się do ustroju i właściwości polskich sądów i orzeczenie TSUE w tym zakresie jest niezgodne z polską konstytucją.

Pozytywne w zarządzeniach jest to, że podjęto próbę skłonienia ID do tymczasowej samolikwidacji poprzez czasowe zaniechanie działalności. Przynajmniej do czasu aż nastąpi regulacja ustawowa w sprawie odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów. Co zresztą I Prezes postuluje w swoich wystąpieniach do najwyższych władz.

Jest to pewien kompromis. Z jednej strony I Prezes SN stwierdza, że Izba Dyscyplinarna dalej prowadzi działalność po 14 lipca i nie została związana postanowieniem TSUE. Z drugiej zaś wstrzymuje do niej wpływ spraw. Można zatem powiedzieć, że zarządzenia są próbą stworzenia rozwiązania, która będzie akceptowalne także dla ID. Mamy więc taką sytuację, w której I Prezes jednocześnie akceptuje i nie akceptuje stanowisko TSUE. O tyle akceptuje, że dostrzega potrzebę podjęcia działań sprzyjających zaprzestaniu działalności przez ID, a o tyle nie akceptuje, że uważa, że izba ta nadal istnieje. I dlatego zarządzenia nie są wykonaniem wyroku TSUE.

Rząd może sięgnąć po takie argumenty, jakie zechce powołać. Z pewnością każde działanie sygnalizujące gotowość podporządkowania się orzeczeniu TSUE jest przydatne, jako argument w wyjaśnieniach przekazywanych KE. O tyle, o ile jest rozumiane jako wykonanie wyroku. Natomiast jeśli zostanie zinterpretowane jako próba obejścia wyroku albo świadectwo jego zignorowania, to taka argumentacja nie powinna znaleźć uznania.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.