Szwed: Ochrona niezależności sądów to nie hipokryzja [POLEMIKA]

prawo
<p>Od obecnych i byłych pracowników Ministerstwa Sprawiedliwości oczekiwałbym pewnej refleksji na temat tego, czy reformy sądownictwa rzeczywiście przynoszą korzyści dla obywateli</p>shutterstock
27 maja 2021

W poniedziałkowym wydaniu DGP ukazał się obszerny artykuł pana sędziego Łukasza Piebiaka („Podwójne standardy i hipokryzja”, 24 maja 2021 r.). Autor stwierdził w nim m.in., że najnowsze orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawach dotyczących niezależności sądownictwa jest wynikiem niebezpiecznego aktywizmu sądowego. Uważam, że tezy podnoszone przez sędziego Piebiaka oparte są na pewnych uproszczeniach i wymagają komentarza.

W swoim artykule Ł. Piebiak stwierdza m.in., że „Przez lata uważano, że kwestie dotyczące organizacji sądownictwa krajowego leżą poza zakresem kognicji obydwu tych ciał sądowniczych, wyznaczonych odpowiednio Traktatem (TUE) i Konwencją (EKPC)”. Czytelnik nieobeznany z orzecznictwem ETPC mógłby zatem dojść do wniosku, że dotychczas trybunał w Strasburgu w ogóle nie zajmował się kwestiami związanymi z organizacją sądownictwa i zmieniło się to dopiero, gdy zaczęły do niego napływać skargi związane z reformami wdrażanymi przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Byłby to jednak wniosek błędny.

Pozostało 95% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.